Siemanko!
No to zacząłem w końcu papować dach – tak, sam, popełniając błędy i ucząc się na bieżąco. Zerknij, jak wyszło, ile mnie to kosztowało nerwów i jak się z tym męczyłem przez dwa dni. Jeżeli Ty też planujesz zabrać się za papę pod dach szkieletowy, to koniecznie przeczytaj, bo nie wszystko wyszło tak różowo, jak myślałem.
Jak to miało iść – moja ambitna papowa rozpiska
Plan był prosty: idziemy od góry do dołu, bo tak ma być taśmowo – najpierw montujemy górny pasek papy, potem kolejny pod spód, żeby zrobić zakład. Żeby nie dziurawić papy gwoździami, najpierw tylko przykręcałem łaty, rozkładałem papę, przybijałem ją tymczasowo papiakami, a potem dopiero łaty na stałe. Wszystko miało być podlane zdrowym rozsądkiem i starannością, a przede wszystkim bez stresu – ha!
Pierwsze zgrzyty – sprzęt i przygotowania
- Zaczęła się epopeja z wypożyczaniem narzędzi – piła ręczna na początku, potem gonitwa po wypożyczalni po wyżynarkę.
- Okazało się, że jedna z łat była za bardzo przy krawędzi i listwa nie chciała się zmieścić – trzeba było to przesunąć.
Samo układanie papy – walka z ciężarem i zakładami
- Rolka papy ważyła dobre 15-20 kg, dach ma ponad 8 metrów szerokości – no niezła walka, szczególnie przy 30 stopniach na słońcu.
- Nakład pomiędzy paskami robiłem ok. 10-15 cm, co jest standardem, ale nie przewidziałem, że zabraknie mi papy przez te zakłady – koszt dodatkowej rolki to ok. 160 zł.
- Musiałem ciągle poprawiać fałdy, bo ciężka papa zsuwała się z dachu.
- Popełniłem błąd, wbijałem papiaki przy nieodpowiednich zakładach i musiałem poprawiać.
Frustracje i lekcje od sąsiada
-
Trzeci raz z rzędu musiałem iść po coś do sąsiada – młotek, przedłużacz i nawet drabinę – trochę mnie już trochę kontrolował, pytał czy wszystko robię ok i ile dawać zakładu. Mówię Wam, jak to facet od sąsiada, co wyciąga łapy z humorem i życzliwością, to naprawdę ratunek.
-
Praca trwała długo – od 9 rano do 20 wieczorem, w tym czasie wypiliśmy chyba całą butelkę wody i nie mieliśmy kiedy robić przerwy na siku, bo upał lał się strumieniami.
Kulminacja: jak papowanie dachu zakończyłem
Po dwóch dniach walki dach w papie był już skończony, choć nie idealnie – musiałem użyć na końcu fragmentów, docinek, bo zabrakło papy. Wszelkie łączenia gwoździ i pap zacznę jeszcze zabezpieczać masą bitumiczną lub silikonem dekarskim, żeby było na 200% szczelnie.
Na dachu jest półka pod ukrytą rynnę, o którą też trochę dbałem, żeby wszystko ładnie się trzymało.
Podsumowując:
- Położenie papy zajęło dwa dni, ale fizycznie czułem się jak po tygodniu w lesie na harówce.
- Koszt: około 500-600 zł na papę i trochę na wypożyczanie narzędzi (opcjonalnie).
- Pogoda 28-34 stopnie, więc super, żeby papa się dobrze skleiła, choć dla mnie było to męczące zdrowo.
Moje wnioski i rady dla Ciebie
- Nie lekceważ ciężaru papy – to nie jest łatwa robota, szczególnie dla kumpli takich jak ja, co dopiero się uczą.
- Zostawiaj zapas na zakłady – ja policzyłem bez i musiałem dokupić ekstra papę.
- Używaj odpowiednich narzędzi – piła ręczna na papie? No można, ale po co sobie życie utrudniać?
- Zawsze miej pod ręką sąsiada z młotkiem i dobrą radą – serio, to się przydaje.
- Zakłady 15 cm to minimum, ale dobrze pochyć cięcia, żeby krople leciały jak trzeba.
- Na łączeniach gwoździe i papiaki zabezpieczaj dobrą masą bitumiczną lub silikonem.
- Upał pomaga się sklejać papie, ale Ty dbaj o siebie – dużo pij, rób przerwy.
A teraz pytanie do Ciebie!
Masz jakieś doświadczenia z papowaniem albo innymi robotami na dachu? Co u Ciebie poszło całkiem nieźle, a co zaliczyłeś na pełną amatorkę? Daj znać w komentarzu, bo razem łatwiej wyciągać wnioski i śmiać się z własnych wtop. Ja lecę dalej remontować, a Ty trzymaj się i powodzenia na budowie!
W tym filmie poruszam kwestie:
- jak samodzielnie położyć papę na dachu krok po kroku
- porady dotyczące przygotowania i montażu łaty pod papę
- jak prawidłowo wykonywać zakłady papy, by zapewnić szczelność dachu
- jakie narzędzia i materiały są potrzebne do papowania dachu
- jak unikać najczęstszych błędów podczas układania papy
- jak zabezpieczyć łączenia papy za pomocą gwoździ i mas bitumicznych
- ile czasu zajmuje położenie papy na dachu o powierzchni około 15 m²
- jak radzić sobie z niedoborem materiałów w trakcie pracy
- praktyczne wskazówki dotyczące ukrycia rynien i wykończenia dachu przy murze
- czy warto kłaść papę samodzielnie czy lepiej zatrudnić fachowców
Dodaj komentarz