Siemanko — o co tu chodzi?
Dobra, szybkie wejście: dziś rozkładam nasz kredyt na części pierwsze. Miał być prosty temat — „ile płacimy” — a wyszła z tego mała algebra emocji i kalkulatora. Opowiem, co wyszło z moich wyliczeń, jakie robię założenia i co planuję z tym zrobić. Nie jestem doradcą finansowym, jestem amatorem, który lubi liczyć własne pieniądze i dzielić się wnioskami przy kawie.
Główne zawirowanie: program „Bezpieczny kredyt” i moje liczby
Krótko i konkretnie — my skorzystaliśmy z programu 2% (tak, fuks). To naprawdę obniżyło nam ratę i dało oddech przy budowie.
Co najważniejsze z mojego arkusza:
- Kwota kredytu: 600 000 zł (na 30 lat).
- Wkład własny: działka (uznana za 20% wkładu).
- Okres karencji: 2 lata — w tym czasie płaciliśmy głównie odsetki (łącznie ok. 46 614 zł przez te 24 miesiące).
- Dopłata od państwa w programie: ok. 2 500 zł miesięcznie (to sprawiło, że zamiast ~5 295 zł raty, płaciliśmy ~2 785 zł).
- Po 12 latach (144 miesiące, czyli koniec okresu dopłat):
- To, co faktycznie wyszło z naszej kieszeni przez te 12 lat: ~359 649 zł.
- Pozostały kapitał do spłaty: ~385 000 zł.
- Aby za 10 lat, po zakończeniu dopłat, spłacić ten kapitał jednorazowo, musiałbym odkładać dodatkowo średnio ok. 3 443 zł miesięcznie (czyli razem z obniżoną ratą daje to ok. 6 205 zł/mies.).
- Jeśli zrobimy tak jak planuję (odkładamy przez czas dopłat i spłacamy kapitał jednorazowo po ich zakończeniu), to łącznie po 12 latach koszt kredytu wyniesie ok. 745 364 zł (czyli zapłaciliśmy z własnej kieszeni ~359 649 zł + spłacamy pozostały kapitał 385 000 zł).
- Różnica do pożyczonego kapitału (600 000 zł) po tej operacji: zapłacimy około +145 000 zł — dla mnie to nadal uczciwy deal biorąc pod uwagę, że mieszkamy w domu przez te lata.
UWAGA: Wszystkie liczby są zaokrąglone i oparte na moich arkuszach i założeniach (o tym niżej). Nie podaję tu żadnej „świętej prawdy”, tylko to, co wyszło z moich obliczeń.
O co chodzi z tym „rozsądnym spłacaniem” — plan w skrócie
Plan, który rozważam (i który opisałem w arkuszu):
- Nie nadpłacam kredytu od razu (technicznie można już po 3 latach, ale dla uproszczenia przyjąłem brak nadpłat w symulacji).
- Zamiast tego przez okres dopłat (10 lat po karencji) odkładam różnicę, która wynikała z faktu, że dzięki dopłatom płaciłem mniej (czyli te ~2,5k miesięcznie, które „zaoszczędziłem” względem normalnej raty).
- Po zakończeniu dopłat przychodzę do banku i jednorazowo spłacam pozostały kapitał.
Dlaczego? Bo to daje realne ograniczenie kosztów odsetek i pozwala wykorzystać ten program dla nas — nie zamierzam zostawiać tego na koniec i patrzeć jak narasta mi odsetek.
Symulacja alternatyw: oszczędzać 15 lat vs brać kredyt (skrót)
Zrobiłem też porównanie dla osób, które mają 60 000 zł „na start” i myślą, czy lepiej: odkładać 15 lat (bez kredytu) czy brać kredyt i budować aktywo.
Założenia wspólne (moje ostrożne przyjęcia):
- Start: 60 000 zł gotówki.
- Budżet miesięczny na mieszkanie + oszczędności: 6 000 zł.
- Lokata/inwestycja (dla oszczędzających): 4,5% rocznie.
- Wzrost wartości mieszkania: 2,5% rocznie.
- Rata kredytu w opcji B: stała stopa 6% (przybliżone wyliczenie).
- Wynajem w opcji A: 3 000 zł/mies. (przyjąłem stałą dla prostoty).
Opcja A — odkładamy (bez kredytu):
- Po 15 latach zgromadzony kapitał (przy założeniu 3 000 zł miesięcznie + start 60k i 4,5%): około 884 846 zł.
- Wydatek na wynajem przez 15 lat: 540 000 zł.
Opcja B — bierzemy kredyt (60k wkład, kredyt 540k):
- Miesięczna rata (przy 6%): ~4 557 zł/mies.
- Pozostałe do inwestycji z budżetu 6 000 zł: ~1 443 zł/mies.
- Po 15 latach gotówka na koncie (przy 4,5%): ~369 972 zł.
- Wartość mieszkania po 15 latach (2,5% rocznie): ~868 979 zł.
- Łączny majątek (gotówka + wartość mieszkania): ~1 238 951 zł.
- Co zapłaciliście przez te 15 lat na kredyt: ok. 280 000 zł odsetek + 540 000 zł kapitału = ~820 000 zł.
Wnioski z symulacji (krótko): przy moich założeniach opcja z kredytem daje większy majątek netto po 15 latach (głównie dzięki efektowi dźwigni i wzrostowi wartości nieruchomości). Tak, to zależy od przyjętych stóp zwrotu, stóp procentowych i inflacji nieruchomości — wystarczy zmienić parę liczb i wynik się odwraca.
Co popełniłem / co mnie wkurzało (małe budowlane grzechy poboczne)
Nie finansowe, ale też ważne (bo to moje życie na budowie):
- Nie dogadałem się wcześniej z ekipą rekuperacji — rury poszły „na płasko”, a ja chciałem je schować w ścianie działowej. Mały bałagan do poprawienia.
- Elektryk zapomniał kanału pod telewizor — szybkie poprawki w harmonogramie.
- Ząbek tynku przy podciągu — teraz muszę wymyślić, czy go kłaść, wycinać, czy podświetlić ledem. Małe decyzje, które mogą komplikować prace pod koniec.
- Nie byłem czujny przy planowaniu sufitów i kanałów wentylacyjnych — możliwe schodki/wyrównania, teraz decydujemy, czy obniżyć cały sufit czy zrobić schodek.
Takie rzeczy mnie frustrują, bo okradają plan i czas. Ale uczę się na błędach — i zapisuję je tutaj, żebyście mogli ich uniknąć.
Moje decyzje (tu i teraz)
- Będę odkładał te pieniądze które „zaoszczędziłem” dzięki dopłatom — i planuję spłacić większą część kapitału po zakończeniu dopłat (12–14 rok). To minimalizuje koszty odsetkowe.
- Po trzech latach technicznie już można nadpłacać — ale w moim scenariuszu oszczędzanie przez okres dopłat i jednorazowa spłata ma sens (dla nas daje lepszy wynik).
- Nadal uważam, że kredyt z 2% (jak się trafi) to fajna sprawa — jeśli ktoś ma stabilny budżet i dyscyplinę oszczędzania.
Moje wnioski — co bym poradził kumplowi przy kawie
- Przy kalkulacjach zawsze: pokażcie założenia (oprocentowanie, wzrost ceny nieruchomości, stopa zwrotu z inwestycji). Bez tego liczby nic nie mówią.
- Programy dopłat (jak ten 2%) potrafią bardzo zmienić rachunek ekonomiczny — jeśli się na nie załapiesz, to warto rozważyć strategię „oszczędzam przez dopłaty i jeden większy ruch potem”.
- Nadpłata kredytu jest możliwa (po 3 latach zwykle), ale nie zawsze najlepsza — czasem lepiej odkładać i spłacić jednorazowo.
- Weźcie pod uwagę ryzyko: stałe oprocentowanie 6% w symulacji to już dość ostrożne założenie. Jeśli oprocentowanie pójdzie w górę, scenariusz się zmienia.
- Nie ignorujcie drobnych decyzji budowlanych (rury rekuperacji, kanały pod TV, ząbki tynku) — one potrafią zbierać nerwy i kasę.
Na koniec — moje proste podsumowanie i pytania do Was
Dla nas kredyt (z dopłatą) wyszedł jako sensowna opcja: 600 000 zł kapitału, życie w domu przez lata i koszty netto po 12 latach na poziomie ~745 364 zł (jeśli realizujemy plan odkładania i spłaty jednorazowej). Tak, to znaczy że „drogo” — ale pamiętajcie, że mieszkanie/dom to jednocześnie korzyść użytkowa (żyjemy w nim) i aktywo, które może rosnąć na wartości.
A teraz dwie proste sprawy, gdzie chcę Was zapytać:
1) Co byście zrobili z tym „ząbkiem” tynku pod podciągiem — wyciąć teraz, wyciąć po wylewkach, czy jakoś go zakomponować (LED?), żeby wyglądał sensownie?
2) Macie doświadczenia z żywicą epoksydową w kotłowni? Bo chcę uniknąć płytek i nie wiem, czy nie będę pluł sobie w brodę przy rozlaniu jakiegoś oleju/chemii.
Dzięki, że dotrwaliście do końca. Jak zwykle: nie jestem finansowym guru, tylko frajerem, który liczy swoje pieniądze i dzieli się arkuszem. Jeśli chcecie, wrzucę plik z moimi założeniami i liczbami (prosto z Excela) — dajcie znać w komentarzu.
Na koniec: trzymajcie kciuki za wylewki (13 marca) i decyzję co z tą ścianką wyburzyć. I dajcie suba, jak macie ochotę — serio pomaga. Pa i do następnego tygodnia!
W tym filmie poruszam kwestie:
- ile kosztuje kredyt hipoteczny z programem „Bezpieczny kredyt 2%”
- jak obliczyć ratę kredytu po okresie karencji z dopłatami (rata malejąca)
- czy warto brać kredyt z dopłatą 2% — porównanie korzyści i kosztów
- jak oszczędzać i nadpłacić kredyt po zakończeniu dopłat — ile trzeba odkładać miesięcznie
- porównanie: kupno na kredyt vs oszczędzanie i wynajem — symulacja na 15 lat
- ile zapłacimy łącznie za kredyt po 12 latach i po 24 latach — przykładowe wyliczenia
- czy i kiedy można nadpłacać kredyt hipoteczny — zasady po 3 latach
- jak ukryć rury rekuperacji w ściance działowej — praktyczne rozwiązania
- żywica epoksydowa czy płytki do kotłowni — zalety, wady i ryzyko odbarwień
- montaż kanału pod telewizor, drzwi przesuwne chowane w ścianę i kwestie akustyki
Dodaj komentarz